| Masz ciekawy pomysł na artykuł? |
Codzienność naszpikowana jest sytuacjami, które zmuszają do podejmowania często trudnych decyzji. Czy każdy z nas postawiony przed życiowym wyborem może zagwarantować, że zachowałby się w sposób moralny i zgodny z etycznym kodeksem człowieka? Do rozważań nad tym pytaniem skłania polska produkcja filmowa z 2010 roku.
W ostatnim czasie wszędzie możemy zauważyć plakaty, spoty reklamowe, hasła wyborcze, happeningi, w których politycy próbują przekonać do siebie społeczeństwo. Wiele z tych działań jest skierowanych do młodzieży. W reklamach na temat wyborów występują nastolatkowie, którzy przemawiają do rówieśników, by wzięli udział w wyborach. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że w ogromnej mierze od nas zależy to, jak ten świat będzie wyglądał w przyszłości? Jaki jest nasz stopień świadomości obywatelskiej?
Kryształowe czaszki ( jedna jest w Muzeum Brytyjskim w Londynie, druga w Paryżu)od dawana intrygują i zadziwiają nie tylko antropologów i archeologów. Do końca nikt nie zna ich tajemnicy i całej prawdy. Nikt nie wie w jaki sposób powstały i jakie jest ich przeznaczenie, podobnie jak kule odnalezione w Bośni i na Wyspach Wielkanocnych oraz na Korsyce.
Kiedy leżałam na łące i oglądałam obłoki, byłam pod wielkim wrażeniem kształtów, jakie przybierały. Można by było odnieść wrażenie, że są to marzenia ludzi, bo obrazy na niebie zmieniały się z minuty na minutę. Niektóre przypominały postacie fantastyczne, niektóre zwierzęta, a nawet zwykłe codzienne sytuacje. Gdy patrzę na te bielutkie, puszyste chmurki, na myśl nasuwają się różne obrazy dotyczące życia ludzi. Zarówno z obłokami, jak i z ludźmi, nie zawsze jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Jeżeli na chmury popatrzymy z innej perspektywy, to zobaczymy całkowicie nową sylwetkę niż poprzednio – tak samo jest z ludźmi. Przecież niejednokrotnie ludzie oceniają innych ze względu na wygląd, a nie charakter i osobowość. Dopiero kiedy poznają daną osobę bliżej zmieniają zdanie.
Postęp w dziedzinie nauki idzie strasznie do przodu, dzieci już w podstawówce mają swoje wypasione telefony komórkowe, laptopy, PSP. Internet oferuje ludziom wiele gier online, które wysysają z nas życie i pieniądze. Uważam, że moje dzieciństwo było lepsze, bo nie miałam tych wszystkich rzeczy. Bawiłam się na podwórku od rana do wieczora wiosną, latem, jesienią i zimą. Wspinaliśmy się na drzewa, mieliśmy bazy w krzakach, uczyliśmy się współpracy. Mimo że nie mieliśmy komórek, zawsze wiedzieliśmy, gdzie jest reszta. Bez zapowiedzi i umawiania się potrafiliśmy się znaleźć i wspólnie spędzać dzieciństwo.
Jak to jest, że pod wpływem komputera, internetu czy telefonii komórkowej cała społeczność dostaje bzika?! Nie mowa tu jedynie o młodzieży, która posądzana jest o zacofanie realnych kontaktów towarzyskich, myślę tu również o naszych matkach, ojcach, wujach, dzieciach a nawet dziadkach! Czy wiecie, że co trzeci człowiek na świecie, podkreślam na świecie, korzysta z Facebooka? Co to takiego ten Facebook? To nic innego jak strona internetowa, a można nawet powiedzieć portal społecznościowy.
Jak można zdefiniować patriotyzm w obecnych czasach? Według definicji popularnego portalu internetowego wikipedia.org - patriotyzm to postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar. Niedawno odczuliśmy ogromną stratę spowodowaną tragiczną śmiercią polskiej elity politycznej i wojskowej, która chciała oddać hołd ofiarom mordu katyńskiego z roku 1940. Jednak nie o tym chcę pisać, bo na ten temat wiele osób się wypowiadało z większym lub mniejszym sensem.
Od kiedy tylko przekroczyliśmy pewien próg świadomości w tym, co jest nam przyswajane często zadajemy sobie pytanie, dlaczego akurat to czego się uczymy jest dla nas takie niezbędne w życiu? Dlaczego powinniśmy się tego uczyć, skoro nigdy w życiu może się to najzwyczajniej nie przydać? Ile razy bowiem trudząc się robimy coś wbrew logice, musimy przyswoić materiał będący poza obszarem zainteresowań, lub – po prostu – robimy coś by tylko zrobić, a jedyny powód dla którego mielibyśmy się uczyć tego (mając na myśli praktyczne strony) to możliwość, że będzie się pytanym na następnej lekcji. Niewątpliwie każdy w pewnym momencie swojego życia zadawał sobie takie pytania. Co odważniejsi zadawali je nauczycielom, za co w zamian otrzymywali niezrozumiałe, nieuzasadnione odpowiedzi.
Wracając do szkolnych lat… ba, nawet nie chodzi o samą szkołę, a bardziej o młodzieńcze lata każdego z wyżej czujących, Wracając więc do słodkich, jak cukrowa wata czasów, zbyt wielu nielegalnych chwil i przyjemności, każdy, kogo spotkasz, spotkałeś lub właśnie na niego patrzysz - ma oczywiście pojęcie o życiu, ma tak wielkie doświadczenie i ogromną bazę życiowych rad, których na pewno nie zapomni ci udzielić. Patrząc prosto w oczy poradzi, jak masz żyć, czego się wystrzegać, czym się kierować...- takie gadanie dla gadania.
Gdzie obecnie ludzie spędzają najwięcej czasu? Nie chodzi mi o dostęp do Internetu, supermarket czy telefon komórkowy. Każdy teraz siedzi godzinami przed komputerem i lansuje się w Naszej - Klasie. Kto z was nie stworzył sobie jeszcze profilu? Nawet ja mam, a to już o czymś świadczy. Generalnie nic złego, dostęp do rzeszy ludzi, z którymi ma się łatwy kontakt. Zazwyczaj pocztę elektroniczną sprawdza się raz dziennie, Naszą-Klasę odwiedza się 20 razy dziennie.
"Zgłębiamy rozmaite tematy i po pewnym czasie przekonujemy się, że definiujemy świat czy, jeśli pan woli, szkicujemy trasę jakiejś podróży z tą przewagą, że możemy zachować jej ślady" - oto fragment książki Dom z papieru Dominguez'a Carlosa Marii, który przedstawia istotną rolę książek i ich wpływ na życie oraz wyobraźnię.
Mam kolegę, który należąc do gatunku homo sapiens woli żyć w grupie, ponieważ, jak słusznie powiada, człowiek jest istota stadną. Życie w tłumie wiąże się z pewnymi niewygodami, gdyż często tam ciasno, bywa, że brzydko pachnie, a co istotne, należy tolerować ludzi, których się nie lubi.
Polityczną poprawnością nazywamy: zamierzenia polegające na unikaniu stosowania obraźliwych słów i zwrotów oraz zastępowaniu ich wyrażeniami bardziej neutralnymi. Jej celem jest obniżenie poziomu antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji danych grup społecznych. Używanie eufemizmów może być także motywowane chęcią uniknięcia protekcjonalności i respektowania godności osób, do których odnoszą się pejoratywne określenia.
Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele łączy ludzi ze zwierzętami. Nawet najbardziej egzotyczne i na ogół nieznane nam stworzenia są bliskie każdemu z nas.
Takie spostrzeżenia nasuwają się po przeczytaniu „Rodzinnego gniazda” autorstwa Droschera. Jest to fascynująca opowieść o relacjach uczuciowych wśród zwierząt, które są niewątpliwie odzwierciedleniem zachowań ludzkich.
Kiedy słyszę piosenkę zespołu Boys powracają najgorsze chwile mojego życia... Pamiętam ogromny talerz szpinaku, który miałam zjeść pod groźbą ciężkiego lania, pamiętam również moje kolana porozbijane podczas rowerowej wywrotki i mój rzewny płacz: au...! , ojej!, och!, jak boli!... . Takie same dźwięki wydaje z siebie podwórkowy artysta wyśpiewujący Jesteś szalona..., la, la, la...